Przy drodze prowadzącej do budowy ?Zakątku Cybisa? na Ursynowie stanął znak zakazu wjazdu. Mieszkańcy pobliskich bloków nie zgadzają się na ciężarówki jeżdżące w pobliżu szkoły i terenu zielonego.

IMG_0500

Mieszkańcy rejonu ulic: Cybisa, Dunikowskiego oraz Sosnowskiego przeciw inwestycji mieszkaniowej ?Zakątek Cybisa? protestują od lat. Inwestor, Włodarzewska S.A., zdobył jednak prawomocne pozwolenie na budowę i prace ruszyły. Sąsiadom jednak nie spodobała się tymczasowa droga, która została wybudowana, by umożliwić ciężarówkom dostęp do terenu budowy.

– Obok jest szkoła, tu mamy też teren zielony, gdzie wychodzą na spacery całe rodziny ? tłumaczyli mieszkańcy. – Olbrzymie samochody, które tutaj będą się poruszać, to bardzo niebezpieczeństwo dla nas, a przede wszystkim dla dzieci.

Jedna część drogi znajduje się na terenie zarządzanym przez miasto ? został wydzierżawiony deweloperowi przez ratusz, a druga część ? na terenie należącym do pobliskiej szkoły, który został wydzierżawiony przez dyrektorkę.

– Jednak wydzierżawiono go z naruszeniem prawa. Pani dyrektor nie powinna podpisywać umowy na dłużej niż rok, a jest ona podpisana na trzy lata ? tłumaczy burmistrz Ursynowa Piotr Guział. – W związku z tym zostanie przeze mnie unieważniona. Ponadto droga nie ma żadnych pozwoleń i zgłoszeń, jest po prostu nielegalnie ułożona.

Dzielnica ustawiła przy wjeździe na tę drogę znak zakazu wjazdu pojazdów. – Każdy samochód, który będzie się nią poruszał, będzie to robił nielegalnie ? tłumaczy burmistrz Guział. – Odpowiednie służby, czyli policja czy straż miejska, powinny na to zareagować.

Deweloper zapewnia, że nic nie wiedział o możliwości złamania prawa. – Prace realizacji inwestycji mieszkaniowej są wykonywane zgodnie z otrzymanymi pozwoleniami ? mówi Agnieszka Osiniak z biura prasowego Włodarzewska SA. – O pozwolenie na budowę tzw. drogi technicznej wystąpił generalny wykonawca a nie inwestor osiedla. Biorąc pod uwagę zgłoszenia mieszkańców dotyczące wątpliwości co do wykonanej drogi technicznej, pragniemy poinformować, że poprosiliśmy już generalnego wykonawcę o wyjaśnienia w tej sprawie – zapewnia.